Baba Ganoush to kolejne danie kuchni Arabskiej które z zamiłowaniem przyrządzam w domu. Mieszkając w Dubaju miałam wszystkie ,,tamtejsze” przekąski na wyciągnięcie ręki. Wystarczyło pójść do knajpy, zamówić taniego take away’a czy pójść do supermarketu w którym zawsze można było dostać świeże i pyszne Arabskie przekąski takie jak hummus, tabbouleh czy właśnie baba ganoush. Dlatego też nigdy będąc tam na miejscu nie gotowałam dań bliskiego wschodu.

Problem dopiero pojawił się, gdy wróciłam do Polski. Knajp serwujących kuchnię Libańską, Izraelską czy Turecką jest coraz więcej ale niestety jak do tej pory żadna z restauracji w której byłam mnie nie usatysfakcjonowała i w żadnej nie znalazłam smaków, których szukałam i które kojarzyłam. O dipach i hummusach gotowych ze sklepu chyba nie muszę mówić. Chooociaż jest jedna pasta z bakłażana– co prawda nie ma ona zbyt dużo wspólnego ze smakiem, który ja znam ale jest bardzo smaczna. Jest zawsze w Lidlu podczas tygodnia greckiego w lodówkach.

Dobra do meritum sprawy…

Chociaż nazwa Baba Ganoush jest dość skomplikowana, samo przygotowanie pasty jest dziecinnie proste. Wystarczy upiec bakłażana – im mocniej tym lepiej i zmiksować go z pozostałymi składnikami. Kropką nad i jest melasa z granatu, która nadaje fajny, lekko słodszy smak i w oryginalnych recepturach przeważnie się ona znajduje ale nie ukrywam, że zdarza się, że nie mam jej pod ręką i po prostu jej nie dodaje. Wychodzi równie dobre. Także jeżeli nie macie tego składnika, swobodnie możecie go pominąć. Natomiast produktem, którego pominąć już nie można są świeże pestki granatu. Dlatego, że A. nadają fajnej tekstury, słodyczy i kwasowości B. upiększają wygląd pasty z bakłażana. 

Musicie wiedzieć, że Baba Ganoush jest prawdopodobnie jedną z najbrzydszych i najmniej fotogenicznych potraw. Podobno w wielu książkach kucharskich zamiast pasty są zdjęcia świeżych bakłażanów – nigdy osobiście tego nie sprawdziłam ale wyczytałam to kiedyś na jakimś blogu kulinarnym. Jeżeli postawicie pastę na stole, nieposypaną granatem i świeżymi ziołami to prawdopodobnie nikt po nią nie sięgnie. Natomiast jak przekonacie jednak gości, żeby mimo wszystko spróbowali, to w chwile później zniknie cała miska – gwarantuję.

Baba Ganoush czyli Pasta z Pieczonego bakłażana

Składniki na Baba Ganoush czyli Arabską pastę z bakłażana:

  • 2 spore bakłażany
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka tahini
  • sok z 1/2 cytryny
  • 1/2 owocu granatu
  • 1/2 łyżeczki kuminu mielonego
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 1/3 łyżeczki czosnku granulowanego
  • sól oraz pieprz
  • 1 łyżeczka melasy z granatu* opcjonalnie

Sposób przygotowania Arabskiej pasty Baba Ganoush

Krok 1
Pieczenie bakłażana

Bakłażana umyj, dobrze ponakuwaj widelcem z każdej strony (w innym wypadku bakłażan wybuchnie w piekarniku), ułóż na kratce do pieczenia i wstaw do piekarnika rozgrzanego do 190°C i piecz przez około 50 minut do 1 godziny. Bakłażan powinien się lekko pomacerować i mocno opalić z każdej strony.

Następnie przekrój na pół jeszcze gorącego bakłażana i przy pomocy łyżki oddziel go od skóry. Po upieczeniu będzie ona z łatwością odchodzić. Przełóż bakłażana do blendera i poczekaj, aż ostygnie.

Arabska Pasta z pieczonego bakłażana z granatem

Krok 2
Przygotowanie pasty z pieczonego bakłażana Baba Ganoush

Do bakłażana dodaj czubatą łyżeczkę pasty tahini, sok z połowy cytryny, 1/2 łyżeczki kuminu, sół, pieprz, oliwę z oliwek, dwa małe ząbki czosnku i szczyptę czosnku granulowanego. Blendujemy wszystko na gładką masę, doprawimy do smaku i wstawiamy do lodówki na minimum dwie godziny.

Arabski dip Baba Ganoush z granatem

Krok 2 
Serwowanie Baby Ganoush 

Schłodzoną pastę z bakłażana skrapiamy oliwą z oliwek i posypujemy pestkami granatu. Możemy również użyć świeżych ziół takich jak np. mięta lub pietruszka.

Serwujemy Baba Ganoush ze świeżym pieczywem, chlebkami pita, chrupiącymi warzywami lub traktujemy jako baza do wrapów czy kanapek.

Smacznego!

Pasta z Bakłażana czyli Arabskie Baba Ganoush

Written by Maste
Blogerka kulinarna z Łodzi. Entuzjastka gotowania i eksperymentowania w kuchni. Recenzentka restauracji. Miłośniczka podróży i pysznego jedzenia.