Miałam okazję odwiedzić Piwnicę Łódzką w poprzedniej edycji Restaurant Week Polska i powiem szczerze, że na pozór niepozorne miejsce bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Przepyszna kuchnia regionalna, zachęciła mnie do ponownej wizyty. Nie będę owijać w bawełnę, dania były znakomite i z pewnoście wrócę tam nie raz.

Kilka słów o restauracji:
Restauracja mieści się w ceterum miasta tuż obok ulicy Piotrkowskiej. Nazwa restauracji nie wzięła się przypadkowo, gdyż samo miejsce znajduje się w piwnicy odrestaurowanej kamienicy przy ulicy Sienkiewicza 67. Klimat wnętrza jest dość specyficzny, gdyż nie mamy okien, a jedynie lustra oraz okiennice je symbolizujące. Nie sprawia to jednak, że czujemy się niekomfortowo, wręcz jest to na tyle oryginalne, że restauracja ta pozostaje w naszej pamięci na długo. Szef kuchni Sebastian Spychała łączy tradycyjność z nowoczesnością. Kuchnia Piwnicy Łódzkiej to łódzkie, regionalne smaki, przedstawione w nowej odsłonie. Karta restauracji jest dość okrojona lecz bardzo dopracowana i zmienia się wraz z nowym sezonem.  Znajdziemy między innymi przepyszny tatar z jelenia, tradycyjną łódzką zalewajkę czy knedle ze śliwką i duszoną wołowiną, których niestety nie miałam okazję spróbować ale z pewnością zamówię je przy następnej okazji. Piwnica Łódzka została wyróżniona w poprzednich edycjach Restaurant Week w kategorri: najlepsza restauracja,  najlepsza atmosfera, najlepsze jedzenie oraz najlepszy debiut. Znajdziemy ją również w słynnym żółtym przewodniku Gault & Millau na rok 2o18. Choćby z tego powodu warto ich odwiedzić.

RESTAURANT WEEK - Piwnica Łódźka

Menu I 
Wołowo-grzybowe consomme z krewetkami i  rostbefem
Mistrzowskie połączenie krewetek oraz rostbefu wraz z esencjonalnym bulionem. Zupa naprawdę bogata w smaki, idealnie wyważona, z dodatkiem odświeżającej kolendry, zdecydowanie warta spróbowania. Z chęcią zjadłabym ją jeszcze nie raz.

Wołowo-grzybowe consomme z krewetkami i  rostbefem -  Piwnica Łódzka, Restaurant Week

Ogon wołowy z grzybami shitake, puree z zielonych szparagów i mikro marchewką
Ku mojemu zaskoczeniu, po przekrojeniu mięso w kształcie medalionu okazało się być uformowaną, poddaną długiej obróbce termicznej, szarpaną wołowiną. Idealnie miękki, wręcz rozpływający się w ustach ogon wołowy cudownie komponował się ze szparagowym pure i grzybami shitake. Szkoda tylko, że porcja była tak mała. 

Ogon wołowy z grzybami shitake, puree z zielonych szparagów i mikro marchewką - Piwnica Łódzka, Restaurant Week
Ptyś z musem karmelowym, solą himalajską, rokitnikiem, pudrem z pistacji i płatkami złota 
Deser który pokochają wszyscy! Ostatnio bardzo modne słodko-słone połączenie, króluje w wielu restauracjach. Niestety nie zawsze jest w pełni udane. W tym wypadku deser był idealnie zbalansowany, niezbyt słodki, nie za słony. Perfekcyjnie wypieczony ptyś, wypełniony aksamitnym kremem z chrupiącą pistacjową posypką był naprawdę ucztą samą w sobie.

Ptyś z musem karmelowym, solą himalajską, rokitnikiem, pudrem z pistacji i płatkami złota - Piwnica Łódzka Restaurant Week

Menu II
Consomme rybne z sakiewkami rakowymi i pieczonym pomidorem
Znakomita zupa rybna, aromatyczna, intensywna w smaku – strzał w dziesiątkę w szczegołności dla tych, którzy lubią takie połączenia. Zdecydowanie najlepsza przystawka podczas Restaurant Week Polska. Bardzo wyrazisty bulion, z mocno wyczuwalnym smakiem umami, dość słony lecz idealnie zbalansowany z dodatkiem małych pierożków z sakiewskami rakowymi był ucztą dla podniebienia. Naprawdę warto spróbować, mi zasmakował do tego stopnia, że spróbuję go w domu odtworzyć!

Consomme rybne z sakiewkami rakowymi i pieczonym pomidorem - Piwnica Łódzka, Restaurant Week

Dziki łosoś z musem z papryki, kawiorem, szparagami i mikroziołami
Miękki, różowy w środku łosoś z chrupiącą skórką w połączeniu z kawiorem był naprawdę bardzo dobry. Szparagi fajnie łagodziły słoność potrawy. Mus z papryki jak dla mnie był niewypałem, okazał się być gorzki i jak dla mnie zupełnie nie pasował do reszty. Niemniej jednak danie zaliczam do udanych, chociaż nie było to nic, co utkwi mi na długo w pamięci.

Dziki łosoś z musem z papryki, kawiorem, szparagami i mikroziołami - Piwnica Łódzka, Restaurant Week

Deser jak w pierwszym menu

Podsumowanie:
Restaurant Week, pozwala poznać nowe restaurację, które podczas prawie dwutygodniowego festiwalu mamy okazję odwiedzić. Wiele z nich może się wypromować i zyskać nowych klientów, ale również dla mnóstwa to wydarzenie jest anyreklamą. Wszystko jest zależne od festiwalowego menu, kucharzy, obsługi oraz samego wnętrza, które moim zdaniem nie ma, aż takiego znaczenia jak cała reszta. Krótko mówiąc, jeśli jedzenie nam zasmakuje i obsługa będzie miła, z pewnością wrócimy do restauracji.
Piwnica Łódzka po raz kolejny wykazała się kunsztem kulinarnym, który jest zdecydowanie wart uwagi.
Zachęcam was do wizyty w restauracji i jestem wręcz pewna, że będzie wam smakować. Szkoda tylko, że miejsce samo w sobie nie zachwyca wystrojem i panującą tam atmosferą ale naprawdę warto!

Written by Maste
Blogerka kulinarna z Łodzi. Entuzjastka gotowania i eksperymentowania w kuchni. Recenzentka restauracji. Miłośniczka podróży i pysznego jedzenia.